Bożena Gałczyńska-Szurek

Chińczycy mawiają, że szczęśliwe życie, to życie spokojne. Moje, zawsze było burzliwe. Nie szczędziło mi pięknych niespodzianek, ale też dramatów. To, dlatego, cieszę się drobiazgami i cenię sobie każdą chwilę. Ważnym zdarzeniem było dla mnie zetknięcie się w dzieciństwie z muzyką. Stała się moim zawodem, który uprawiam do dzisiaj. Dodatkowo pasjonuję się hellenistyką i od lat uczę się nowożytnej greki. Mogłabym śmiało napisać, że na Peloponezie, gdzie mieszkałam, zostawiłam na zawsze cząstkę siebie.

Tak jak moje bohaterki jestem typem kobiety, która urzeczywistnia marzenia i bierze sprawy w swoje ręce. Jestem zawodowym muzykiem, kocham swoją pracę, jednak towarzyszy jej ciągły stres, dlatego pisanie  i podróże stały się moją  odskocznią. Kiedy wsiadam z mężem do samochodu w wytartych jeansach i z laptopem na kolanach – odpoczywam.

Pierwszy artykuł napisałam kilka lat temu. Próby dziennikarskie są ciekawym doświadczeniem, jednak nie tak bardzo, jak tworzenie powieściowej fabuły. To pisarstwo mnie fascynuje. Postacie moich książek rzucam w odmęty fikcyjnego życia, stawiam przed trudnymi wyborami i obserwuję. Decyduję o ich losach w sytuacjach, na które w prawdziwym życiu większość z nas nie ma wpływu. To kocham w pisaniu najbardziej. Tworzę książki o miłości, zawiści, zazdrości, pełne zagadek i tajemnic. 

 

Jestem zodiakalnym wodnikiem. Moim idolem jest Aleksy Zorba, postać z powieści Nikosa Kazantzakisa. Nie znoszę poniedziałków i facetów, którzy noszą obrączkę w...KIESZENI!

Koncerty, festiwale  i inne perypetie zawodowe.....

 

Bożena Gałczyńska-Szurek Muzyka moja miłość

Spotkanie z Markiem Grechutą  

 

Wspieranie talentów muzycznych, czym zajmowałam się dotąd, to pasjonujące zajęcie. Fascynowało mnie prowadzenie festiwalu, który zainicjowałam, jednak ostatnio rozmyślam nad festiwalem książek. Mam wrażenie, że interdyscyplinarna impreza łącząca różne dziedziny sztuki mogłaby w interesujący sposób promować również pisarstwo. Hm….Wrodzona przezorność podpowiada mi, by zacząć od nietypowej promocji własnej twórczości. To chyba rozsądne rozwiązanie?

KONTAKT: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi.

Zapraszam na mój blog

facebook

web design: C-designer.pl